od nowa
czy wyjdzie mi to na dobre?? to sie okaze...

glowa do gory

ehh...
2007-03-12 19:23:20 skomentuj (1)
bum i koniec
koniec ferii, nawet nie wiem kiedy minely te dwa tygodnie. Jednak nie mam co narzekac bo minely mi bardzo milutko calutkie 14 dni:) a w ostatni week bylam na studniowce z moim Miskiem :) gdzie swietnie sie bawilam we wspanialym towarzystwie wspanialych ludzi :)

a co u mnie?? jestem szczesliwa, naprawde szczesliwa, jak nigdy:] mam mnostwo wspanialych osob, ktore zawsze mnie wespra albo sprowadza na ziemie gdy zajdzie taka potrzeba:) odnalazlam chlopaka przy ktorym czuje sie wyjatkowa, a to chyba najwazniejsze :)

juz nie patrze w tyl liczy sie tylko przyszlosc:)





"Jeżeli będę zajmować się tym, co myślą głupcy, nie będę mieć czasu na to, o czym myślą ludzie inteligentni(...)"
2007-02-12 14:48:53 skomentuj (1)
18stka
zaczynam dorosle zycie



Musze to opisac co mi moje glupki zrobily. Mimo ze bylo to juz dawno ale wtedy nie mialam czasu i bylam bardzo przez nich zmeczona:P
Umowilismy sie na sobote (7.10) z Matesem Mackiem i Sabrinka na wieczor zeby ogladac film. Asia (czyli ja:P) kupila 0.5l wodki zeby tak przy seansie sobie wypic za moje zdrowko. I naiwny Askol caly czas byl pewny ze bedzie ogladac film:P
Weszlam sobie z Mackiem do Matesa sciagnelam buciki, otworzylam pokoj, zapalilam swiatelko i te glupki mi zaczely 100lat spiewac. Na poczatku nie wiedzialam co mam ze soba zrobic a pozniej zaczelam plakac;)
Dziekuje wam Moje Downy kochane bo to naprawde byly najwspanialsze moje urodziny jakie kiedykolwiek mialam :*:*:*:*:*
2006-10-08 12:55:51 skomentuj (5)
chwila zwatpienia
Rozchylone usta
Velvetowa twarz
Stoję tu i czekam na twój znak
Widzisz sam
Nasze zmarłe dusze tańczą we mgle
Umarł Bóg
Nie ma nic, nic co dobre

Więc kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała

Nie mów nic
Twoje ciało z bólu niech wije się
Nie mów nic
Tylko krzycz krzycz krzycz

Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała

Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość raniła cię
Tak kochaj mnie kochaj mnie kochaj mnie
Chcę by miłość zabijała

Myslovitz 'Blue Velvet'

chwila zwatpienia przyszla w najbardziej sprzyjajacych okolicznosciach...
to byla tylko chwila...
chwila po nieprzespanej pelnej wrazen nocy...
ale bylam trzezwa wiec nie moge zrzucic winy na alkohol we krwi...
naszczescie w pore 'otrzezwialam' i mam nadzieje ze wiecej sie to nie powtorzy.
tesknie, tak bardzo tesknie :(
2006-08-22 21:07:17 skomentuj (1)
'przyzwyczaic sie nie moge, ze Cie mam...'
a zaczelo sie tak niewinnie... 29 kwietnia w pierwsza sobote dluuugiego weekendu ktory spedzilam na slasku. w piatek spalam sobie ze Zbrinka i jak zwykle wszystko przez nia. zobaczylam go wtedy pierwszy raz, wczesniej tylko o nim slyszalam... juz wtedy wydawal mi sie taki hmmmm fajny(?) nie wiem czy to dobre okreslenie. no ale on na mnie uwagi zadnej nie zwracal... trudno pomyslalam.
pozniej byla Sabriny 18stka i tam juz wszystko sie zaczelo tak naprawde. przyjechalam na sale wczesniej razem z solenizatka. przyszedl on... myslalam ze sie przywita ale stal tylko na zewnatrz popatrzyl sie na mnie i zadnego 'siema' albo 'pocaluj mnie w d***' nic kompletnie zero reakcji. pomyslalam ze moze mnie nie pamieta trudno, ale mimo wszystko jakos weselej mi sie zrobilo ze tam przyjechal... impreza trwala sobie w najlepsze. nie pamietam o ktorej to dokladnie bylo godzinie ale usiadlam sobie kolo niego na piaskownicy i jedlismy jakies miecho z jednego widelca- znaczy ja mu je zjadlam z widelca moze tak :) juz wtedy probowalam chociaz oczkami dac mu do zrozumienia ze... no wlasnie ze co?? nie wazne w kazdym razie jakos tak pozniej wyszlo ze jak nasz Zbrinek mial male klopoty z ukladem pokarmowym ja i on znalezlismy sie razem na jakies starej kanapie w towarzystwie Kazika i Olki. Siedzielismy sobie i jakos tak wyszlo ze on polozyl mi lapke na ramieniu, a pozniej to juz nie wiem jak to bylo, ze jego lapki czulam na swoim brzuszku, jego usteczka na swoich ustach i te ogniki w oczkach kiedy mowil ze mam przestac go laskotac :) pozniej chcial sobie ode mnie isc... w koncu wyszlismy razem kolo 6 moze 7 rano. Nie wiedzialam jak sie zachowac... jak przyjechal autobus nie chcialam z niego wysiadac :( chcialam jego lapki dalej czuc na sobie :(
w niedziele mialam jechac do domu do wrocka. zostalam do poniedzialku... w niedziele bylam u Sabriny chcialam sie o niego wypytac ale jakos mi glupio bylo przeciez to 200km to nie ma szans:/ i nie spytalam wzielam jego nr od Dominiki... tak strasznie chcialam sie z nim spotkac w poniedzialek :( i moglam posluchac Zela ktory kazal mi do niego napisac smsa (ja przezywalam stres zycia przed puszczeniem mu sygnalu a on ze mam smsa wyslac :|) i teraz zaluje bo okazalo sie ze nie tylko mnie 'trafilo' ale Macka tez. wytrzymalam tydzien i pojechalam tam znowu tylko po to zeby go zobaczyc... na jeden dzien wlasciwie przedluzylo sie do dwoch :) i bylo warto jak dla mnie :) bynajmniej :) pozniej spedzilam 2 tygodnie... przepraszam najwspanialsze 2 tygodnie w moim dotychczasowym zyciu:*:* 14(?) dni z najwspanialszym chlopakiem jakiego dotychczas poznalam:*:* dziekuje Ci za to ze jestes i mam nadzieje bedziesz jak najdluzej:*:*

ps. dzieki Zbrinka :*
2006-07-21 19:00:44 skomentuj (4)
UDAŁO SIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ!!!!!!!!!
ZDAŁAM!!!!!!!!!!!!
2006-06-13 16:08:11 skomentuj (5)
po imprezie
wcale mi sie nie chcialo na nia jechac naprawde najmniejszej ochoty jakos nie mialam. pociag odjezdzajacy o 17:03 z wroclawia glownego byl przepelniony i myslalam ze mnie cos trafi na sama mysl stania 3 godzin. ale sie jakos wbilam na wygodne siedzonko;). ten deszcz na miejscu ktory mnie zlapal poprostu grrrr idac sobie jak zul w przyduzej bluzie Lukasza z kapturem na glowie i troszke sie sepleniac jakos dojechalam do mamy do domu :)
obejzrzalysmy mecz - no comment;)
i w sobote ledwo sie wyrobilam zeby jechac na jakies zadupie do mojego kochanego Zbrinka :*:*
na poczatku impreza slabo sie krecila a pozniej to juz ;)
nikt mnie do domu niesc nie musial, nie zwrocilam swojego obiadu sniadania itp, obronilam dziewictwo, zadnego krzesla nie polamalam zadnego plotu furtki itp ani nie poszlam na truskawki wbrew wczesniejszym zalozeniom ;)
a dzisiaj jest 11 czerwca i jutro powinnam isc do szkoly na dwie zjeb*** lekcje matematyki ale przepraszam boli mnie glowa i chyba pani BBasia to zrozumie ;)
na koniec mojej jakze tworczej notki chcialabym podziekowac Sabrince za wszystko :*:* i jeszcze raz sto lat sto lat i jeszcze rok na odpokutowanie grzechow ;) dziekuje rowniez wszystkim moim przyjaciolom ktorzy tam wczoraj byli (nie bede wymieniac bo tylu ich bylo ze moge kogos pominac, a tego bysmy nie chcieli prawda?? :) )
28 czerwca zawitam na ślasku ponownie - to tak dla zainteresowanych :P
2006-06-11 10:49:52 skomentuj (0)



Linkzzz
=>ALWAYS<=
Agatka =] moje sloneczko ktore znam od ... no wlasnie od kiedy??:P
a^a #2
dom!nik4
m@jkel
p@ul!na
ofca
p4lu4 ---> siostra

^^TROCHE O MNIE^^
;)

>>>TO WCIĄGA<<<
w szczebrze$zy^n!e
zr@n!ona podwoj^ie
k0mercyj^a ku~wa
p@sazer
$mp
s@ma on4 sa^^a
ameryk@nski gown!arz

..::OBLIGATORYJNE::..
OCENY BLOGOWE
Szabloniki
ZAGŁOSUJ NA MNIE
pamietnik zmarlego
dziewczyna zmarlego
psitul mnie
futro

~~SUPELKI~~
licznik
kurczak
abc
don't worry be happy
biedronka
O.S.T.R.

**BLOGI**
M!le^a
reco!l
my$l!
wuja$zek
$zak4l
leva
honor4t@
kub@
k4s!ula
_k4t!_
HyTySZ
macia
sPiDeY
neti
a^a
michal
m4rc!n
katie
dj black
weronika


"wole, zeby ludzie mnie nienawidzili za to kim jestem, niz zeby kochali tego kim nie jestem..."


Lay: _psf